środa, 10 września 2008

Edam, brie, wensleydale, stilton, cheddar

Planując jutro przyrządzenie pizzy cinque formaggi, Tomek kupił pięć serów. Opowiem o ich konsystencji, aromacie, smaku oraz ciekawostkach z nimi związanymi. Na zdjęciu poniżej widać wszystkie pięć gwiaz z mojej próbki.

edam, brie, wensleydale, stilton, cheddar cheese
Z tyłu, w czerwonym wosku wystaje Edammer, znany w polsce jako ser edamski. Uważam go za słonawy, z gorzkim posmakiem, średnio twardy, choć rozpłynął się na moim języku. Ze względu na swoją trwałość, pozwalającą na długie przechowywanie również w morskiej podróży, był najpopularniejszym serem świata od czternastego do osiemnastego wieku. Na Filipinach wchodzi w skład bożonarodzeniowego menu, uchodzi za frykas w Hiszpanii i Ameryce Południowej oraz Czechach gdzie jest smażony w panierce.

Na zdjęciu edam jest oparty o okrągły brie. Małą literą pochodzi skądkolwiek, a Le Brie to nazwa zarezerwowana dla sera z północnej Francji. Je się go wraz z białym płaszczem. Dla mnie pachnie kapustą. Ukiszoną. W ustach, w dotyku jest mazisty i bardzo delikatny. Wrażenia delikatności w produktach spożywczych nie lubię, dlatego też na przykład nie zajadam się grzybami. Brie ma słonawy smak.

Po holenderskim i francuskim przysmakach pora na trzy brytyjskie sery. Pierwszy po lewej to Wensleydale, pochodzący z doliny o tej samej nazwie. Widoczne czerwone kropki to żurawina. Wiąże się z nią największa niespodzianka całej degustacji. Wensleydale okazał się słodki i kruchy jak sernik! Tyle że od ciasta odróżnia go słonawy posmak jaki zostawił w moich ustach.

Kolejnym prawdziwie smacznym delikatesem jest leżący obok niego Blue Stilton, z regionów od wschodu graniczących z Londynem. Jest chroniony przez Unię Europejską ze względu na nazwę pochodzenia, tak jak oscypek. Uważam że stilton ładnie pachnie, ma kremową konsystencję i jest smaczny. Chociaż niespodziewanie bardzo słony. Podobno nakłówa się go igłami, żeby do środka mogło dojść powietrze, ale ja żadnych takich śladów na moim nie widziałam.

Ostatni do opisania jest twardy, kwaskowaty cheddar [czedar], który uwielbiam ja i miliony Brytyjczyków. Ten gatunek to połowa udziału sprzedaży w rynku sera na Wyspach, chociaż w Londynie wydaje się miażdżącą większością. Produkuje się go w wieku miejscach poza Anglią, gdzie już w dwunastym wieku opracowano jego recepturę. Chociaż widoczny na zdjęciu kawałek pochodzi z Irlandii, Tomek skomentował go „smakuje jak cheddar”.