poniedziałek, 23 czerwca 2008

Most koło Cumberland Basin - fotografie

Artykuł o Camden Town jest najczęściej czytanym wpisem na niniejszym blogu ( 27 sierpień 2007). Chcąc zadośuczynić pragnieniu poznania tego uroczego miejsca, choćby z daleka, poniżej dzielę się kilkoma świeżymi fotografiami. Poniżej sklep na Camden High St, oferujący głównie fantazyjną odzież dla gothów. Mniej ekstrawaganccy sympatycy mrocznego stylu mogą znaleźć bardziej stonowany asortyment na targu po drugiej stronie ulicy. (Ja się tam ubieram.)


W słoneczne dni na wygiętym w łuk mostku, obok Śluzy (Camden Lock) i Basenu Cumberland spotkać można wesołego muzyka z północno - zachodniej Afryki. Niektórzy znają go jako Jamal, niektórzy jako Bobo. Prawie zawsze ma przy sobie marokańską gitarę basową - gimbri. Całość podobno wykonuje się z pnia drzewa i obciąga skórą z wielbłąda. Po tym jak miałam jedną ze strun w ręce, wierzę, że są skręcone z jelit kóz.


Akompaniament dla basowego dudnienia gimbri często stanowi metaliczny stukot garagab. Jak marokańskie kastaniety wyglądają można zobaczyć na zdjęciu poniżej. Wokal odpowiedni dla takiego zestawu to arabskie zawodzenie.


Nawet kiedy Jamal nie gra akurat koło mostu przy Cumberland Basin i tak warto tam na chwilę przysiąść. W tym miejscu kanał jest na tyle szeroki, że wszystkie wycieczkowe stateczki malowniczo tam zawracają. Poza tym są tam dwa punkty, gdzie można na nie wsiąść i wybrać się w prawie godzinny rejs do Małej Wenecji (dorośli od £6,5 do £7,5). Dopłacając kilka funtów również z powrotem.


Jak Czytelnikom wiadomo budynki obok Cumberland Basin nie służą już jako tartak, ale w ich murach tętni teraz życiem najciekawszy targ na świecie. Jedyny o którym usłyszałam kiedyś od mężczyzny, niestety nie swojego, że lubi spacerować po nim bez celu.Oprócz rzeczy oczywistych, można tam znaleźć kolorowe maski weneckie (od £15 za sztukę), uzdrowiciela w białej przepasce na biodra albo akcesoria do aktywnego wypoczynku, takie jak na przykład poi z cieżarkami od razu gotowymi do nasączenia łatwopalnym materiałem. Witrynę jednego ze sklepów z akcesoriami do żąglerki widać poniżej, poi wiszą na drzwiach.

3 komentarze:

Sharka Larim pisze...

Zastanawiałam się, kiedy napiszesz coś na bloggu. I miałam już o to zapytać.

Przedstawione obrazy zachęcają do odwiedzenia tego uroczego miejsca. A w sklepie z pierwszego zdjęcia mogłabym znaleźć coś dla siebie ;P

Aque pisze...

Oficjalnie polecę kiedyś do Londynu tylko po to, aby przez tydzień buszować po Camden Town xD

Ise pisze...

A ja się wybiorę choćby tylko po to, żeby posłuchać tego muzyka. Bo gitara to dobra rzecz. W każdej postaci ;)